Chłopi/The Peasants – Soundtrack. Recenzja

with Brak komentarzy

Wraz z nową ekranizacją powieści Władysława Reymonta – Chłopi, doczekaliśmy się także oficjalnie wydanego soundtracku.

 

Co jak co ale małżeństwo Welchmanów, które stworzyło najnowszą ekranizację literackiego arcydzieła, zna się na promocji. I to na tyle dobrze, że wieść o filmie i wszystkim co z nim związane, rozeszła się echem szerokim, że często dyskusja na jego temat obejmuje nawet tych, którzy go nie widzieli. Ba, czasem prowadzę o nim dysputy z ludźmi, którzy nawet nie zamierzają go obejrzeć, woląc pozostać przy znajomości książki i ewentualnie dobrze już znanej ekranizacji z 1973 roku.

Nie zmienia to faktu, że wieść o filmie rozeszła się jak Polska (i nie tylko) długa i szeroka. I chociaż sam obraz budzi wiele kontrowersji, nie tylko w zakresie przedstawienia fabuły, metody go obrazowania i towarzyszącym temu zabiegowi głosów o tym, że nie wszystko było w porządku i jak należy, to stał się dziełem na pewno głośnym.

 

 

Także w sferze muzycznej, bo soundtrack z tego filmu to według mnie, najlepszy element związany z tą produkcją. Jak napisałem wyżej twórcy wiedzą w jakie struny uderzyć by o ich pracy zrobiło się głośno, więc nie dziwi mnie, że w kwestii muzycznej też wiedzieli do kogo się udać.

Ich ścieżki zawiodły wprost do L.U.C.-a, polskiego producenta, rapera, wokalisty, kompozytora, autora tekstów, reżysera wideoklipów, koncertów i widowisk. O jego dorobku można szerzej poczytać w sieci, do czego zachęcam. Gdybym bowiem zaczął tu wymieniać wszystko z jego bogatej kariery, to zabrakło by miejsca na omawianą muzykę.

 

Warto jednak wiedzieć, że L.U.C. jest współtwórcą Rebel Babel, który jako Big Band łączy już 10 000 muzyków. W ramach Rebel Babel powstało już wiele udanych projektów a jednym z nich jest muzyka do filmu Chłopi pod szyldem Rebel Babel Film Orchestra. Oczywiście kompozytorem i dyrygentem jest tu L.U.C. i to jego pomysły zostały ożywione muzycznie i stały się udźwiękowianiem ekranizacji.

Dla mnie samego jego postać nie jest jakimś novum, bowiem jego twórczość w przeważającej części jest mi znana. Dlatego też ucieszyłem się, gdy dotarło do mnie, że to właśnie on jest kompozytorem ścieżki dźwiękowej do Chłopów.

 

 

Wybór L.U.C.-a i Rebel Babel był nieprzypadkowy i jednocześnie okazał się strzałem w dziesiątkę, bo twórcy filmu zdali sobie sprawę, że w tej kwestii należy udać się do profesjonalistów. Dzięki temu to, co słuchać w filmie a chyba jeszcze przyjemniej w indywidualnym odsłuchu oficjalnego wydania muzyki w streamingu, to czysta przyjemność.

Co bardzo ciekawe i istotne, komponując muzykę do Chłopów L.U.C. kierował się nie filmem a książką. Czerpiąc z niej to co najlepsze i najpiękniejsze, starając się potem przelać to w piękno muzyki, tworząc cudowne dźwiękowe pejzaże kompozycji. W dalszym ciągu obudować to typowymi ludowymi rytmami i całość oddać w ręce muzyków, którzy w tej stylistyce są mistrzami od lat.

Dlatego wszystkie elementy są dopracowane w każdym szczególe, a każdy kto przyczynił się do powstania tych dźwięków oddał im serce i duszę. I to bardzo daje się odczuć, na tyle, że słuchając tej muzyki osobiście odczuwam, że to bardziej muzyka do książki niż do najnowszej ekranizacji. I to jest dla mnie piękne, że gdzieś podświadomie powstała muzyka, która jest indywidualnym bytem, że można zapomnieć do jakiego dzieła powstała.

 

 

Można też, bez wyrzutów sumienia, w ogóle zapomnieć o obrazie, który powstał w atmosferze kontrowersji na linii twórcy – malarze, oraz jest „wypaczoną historią Jagny”. A także podejść do sprawy w taki sposób, jakby ta nowa ekranizacja w ogóle powstała. I dzięki temu rozkoszować się muzyką, która w tak cudowny i malowniczy sposób obrazuje dźwiękowo piękną historię z książki Reymonta.

Bardzo się ucieszyłem, gdy oglądając oficjalne materiały z prac nad tą muzyką, usłyszałem z ust samego L.U.C.-a tą deklarację o inspirowaniu się książką podczas komponowania. Jest ona ponad wszelką wątpliwość najwymierniejszym i najbardziej kluczowym wyznacznikiem tego, że film i muzyka do niego, to dwa różne światy. I pięknie, że przy komponowaniu nie było nacisku by skupić się na obrazie, bo wtedy może nie mielibyśmy do czynienia z czymś tak wyjątkowym i pięknym.

Słuchając albumu w wersji dostępnej na Spotify słuchacz wręcz intuicyjnie, zaraz po play, wciska „odtwarzaj w zapętleniu” w obawie, że jak album się skończy to serwis zaproponuje coś innego. A to może nie być już tak interesujące jak to co przed chwilą sączyło się z głośników. Na albumie w tej wersji znajduje się 21 utworów, które zamykają się w czasie prawie 46 minut. To jednak nie wszystko co L.U.C. razem z Rebel Babel Film Orchestra wydał w kwestii Chłopów, bo zostały wydane jeszcze inne single, ściśle połączone z tym materiałem.

 

 

I chociaż są ciekawe, to jest coś co sprawia, że krótsza wersja ze Spotify ma przewagę nad albumem wydanym już na fizycznym krążku, który zawiera trzy kompozycje więcej, co ma być hołdem w stronę zwolenników tradycyjnych wydań na płytach (podobnie jak niedawno Dr. Misio popełnił na albumie Chory Na Polskę). Do tego jednak przejdę później, bowiem oprócz tych utworów, które dołączyły do wydania fizycznego, na tym muzyka do Chłopów się nie zamyka.

Światowa wersja filmu zatytułowana The Peasants ma swoją osobną odsłonę tej muzyki. Jej podstawą jest to, że znane z naszej rodzimej wersji utwory są na niej nazwane po angielsku. Z tym, że zagraniczni odbiorcy mają lepiej, bo na ich wersji streamingowej są aż cztery kompozycje więcej. Z czego trzy to te, które są naturalną kontynuacją tła dźwiękowego filmu. A jeden to oficjalny singiel promujący Chłopów (The Peasants) za granicą, End Of Summer nagrany w kooperacji z Kate Melua.

 

 

Trochę boli to, że wersja światowa wzbogacona jest o utwory Winter Sun (Zimowe Słońce), Spring Equinox (Równonoc Wiosenna), oraz End Of Summer (Koniec Lata), które dopełniają dzieła i zasadniczo winny znaleźć się na polskiej wersji. Z pewnymi decyzjami jednak się nie dyskutuje i widać, że świat został potraktowany w tym momencie jak Japończycy, którzy zawsze dostają wersje Deluxe ze specjalnymi dodatkami w przypadku wydań płyt metalowych.

To wszystko jednak powoduje, że sam materiał jest bogaty i tak rozlokowany, że każdy chętny może go okrywać głębiej, jeśli nie wystarczy mu oficjalna polska edycja stremingowa. Do czego zresztą zachęcam, bowiem ta muzyka aż prosi się by „wycisnąć” z niej jak najwięcej.

 

I kiedy ja zacząłem z nią obcować, odkrywszy ją po seansie, zdałem sobie sprawę, że to jest właśnie to. Dokładnie tak wyobrażałem sobie dźwiękową adaptację muzyczną akcji książki, której byłem żywym i naocznym świadkiem podczas słuchania audiobooka. Patrząc na to jak muzyka została skomponowana i nagrana, śmiem uważać, że czasem istnieje niepisane energetyczne porozumienie pomiędzy ludźmi, którzy mogli obcować z jednym dziełem a potem wyrazili o nim swoje refleksje, każdy w dziedzinie, w której czuje się najlepiej.

Słuchając tej muzyki ogarnia mnie przemożny spokój. Jest on wynikiem nie tylko tym jak wysokiej, światowej klasy są to dźwięki ale także, że wszystko się tutaj zgadza. Nie ma tu słabych momentów ale też nie „przestawiono wajchy” w drugą stronę, chcąc przesadzić z „artyzmem”, co niestety często ma miejsce w soundtrackach. I paradoksalnie często film jest lepszy niż skomponowana do niego muzyka.

 

Czy ten klip czegoś nie przypomina….?

 

W tym wypadku udźwiękowienie, to projekt żyjący własnym życiem. Zaprasza do ponownej przygody z historią Reymonta i swoimi nastrojami przypomina każdą scenę, każdego bohatera oraz wszystkie historie jakie przeżyli. Stwierdzam, że idealnie dopełnia się z książką i stanowi jej zwieńczenie. Kto bowiem sięgnie po nią po lekturze, ten nadal będzie żyć tym uniwersum, na równi silnie, jakby ta historia wcale się nie zakończyła. Szczęśliwi ci co odkryją tą płytę zanim sięgną do książki, bo rozkoszować się lekturą z tą muzyką w tle uważam za jeszcze większą przyjemność.

Soundtrack Chłopi nie jest jednak dziełem idealnym. Może by i nim był, jednak jest coś co sprawia, że cała ta nieskazitelna materia, nosi na sobie jedną, wielką i nie do przeoczenia czarną plamę. Tą plamą jest obecność na jednym z singli, który wyszedł już po premierze na Spotify i niestety umieszczony jest na fizycznej płycie, postaci zwanej ralph kamiński (celowo z małych liter).

 

 

Głęboko wierzę, że decyzja by popełnić tą współpracę nie była świadomym wyborem L.U.C.-a, a jedynie naciskiem ze strony producentów filmu. Postać która w normalnym świecie chowana była by przed światem, obecnie pchana jest na siłę gdzie się tylko da. Dlatego uważam, że zrobiono to by w jakiś sposób podkreślić jak silna promocja na tę egzotyczną postać trwa i jak dzięki temu można świadomie szydzić z wysoko inteligentnego odbiorcy.

Dlatego też skrócona o trzy utwory wersja ze Spotify ma przewagę nad tą wydaną na płycie, gdyż tam ta postać po prostu nie występuje i można bez ciśnienia słuchać tej płyty z przyjemnością. Tak więc jeśli podobnie jak ja nie uznajesz istnienia kamińskiego, to wersja ze Spotify jest dla Ciebie. Zarówno polska jak i światowa, bo szczęśliwie i tam nie ma tej ponadprogramowej piosenki.

 

Gdyby nie to płyta Chłopi była by jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą płytą do filmowej adaptacji książki w historii polskiej muzyki filmowej. Swoją istotą sprawiła, że można żyć poza obrazem do którego została stworzona. A to, że jej budowa opiera się na wrażeniach z książki a nie filmu, jest jak obejście cenzury w słusznie minionych epokach. To taki ukłon dla tych co znają Chłopów w ich oryginalnym, książkowym wydaniu.

Polecam posłuchać, bo to o tej muzyce mówi się zdecydowanie za mało. A powinno więcej niż o samej ekranizacji. I warto by było by nie przeszła bez echa, a stała się tym, o czym będzie się mówić, że to najlepsze co przyniósł ten film.

 

 

 

 

L.U.C., Rebel Babel Film OrchestraChłopi

Premiera27 października 2023

 

Wydanie polskie – streaming

1. Babie Lato – 3:24

2. Wycinanki – 1:21

3. Jarmark (feat. Sutari) – 3:12

4. Deszcz – 1:56

5. Jagna – 1:47

6. Zaręczyny (feat. Tęgie Chłopy)- 0:51

7. Bijatyka – 1:25

8. Rozczesała Rozpuściła (feat. Laboratorium Śmiechu) – 2:57

9. Mazur Weselny (feat. Tęgie Chłopy) – 1:53

10. Jesień – Tańcuj (feat. Kayah, Dagadana, Laboratorium Pieśni, Tęgie Chłopy) – 4:40

11. Polka (feat. Tęgie Chłopy) -0:53

12. Miłosny Opętaniec (feat. Tęgie Chłopy) – 1:31

13. Zapusty – 2:40

14. Bitwa – 3:45

15. Odwilż (feat. Chór Vyrij) – 1:01

16. Chciwość – 2:09

17. Alleluja – 1:19

18. Śmierć (feat. Chór Vyrij) – 2:45

19. Antek – 1:31

20. Nienawiść (feat. Sutari) – 2:34

21. Karharsis – 2:13

 

Wydanie polskie – wersja fizyczna

1. Babie Lato – 3:24

2. Wycinanki – 1:21

3. Jarmark (feat. Sutari) – 3:12

4. Deszcz – 1:56

5. Jagna – 1:47

6. Zaręczyny (feat. Tęgie Chłopy)- 0:51

7. Bijatyka – 1:25

8. Rozczesała Rozpuściła (feat. Laboratorium Pieśni) – 2:57

9. Mazur Weselny (feat. Tęgie Chłopy) – 1:53

10. Jesień – Tańcuj (feat. Kayah, Dagadana, Laboratorium Pieśni, Tęgie Chłopy) – 4:40

11. Zima – Nisko Słonko (feat. Julia Wieniawa, [niestety] ralph kamiński, Apolonia Nowak, LOR) – 4:59

12. Polka (feat. Tęgie Chłopy) -0:53

13. Miłosny Opętaniec (feat. Tęgie Chłopy) – 1:31

14. Zapusty – 2:40

15. Bitwa – 3:45

16. Odwilż (feat. Chór Vyrij) – 1:01

17. Chciwość – 2:09

18. Wiosna – Sowa Na Gaju (feat. Laboratorium Pieśni, Małgorzata Kożuchowska) –

19. Alleluja – 1:19

20. Śmierć (feat. Chór Vyrij) – 2:45

21. Antek – 1:31

22. Nienawiść (feat. Sutari) – 2:34

23. Karharsis – 2:13

24. Koniec Lata (feat. Kwiat Jabłoni, Bela Komoszyńska, Karolina Skrzyńska) – 4:10

 

 

The Peasants Playlista streamingowa światowa

1. End Of Summer (feat. Kate Melua) – 4:23

2. Indian Summer – 3:25

3. Cut-Outs & Herbs – 1:22

4. Market Day – 3:13

5. Autumn Rains – 1:57

6. Jagna – 1:47

7. Bride Price – 0:52

8. Fights – 1:25

9. Bridesmaids’ Song – 2:58

10. Wedding Mazurka – 1:53

11. Autumn Dance – 4:40

12. Winter Sun – 5:00

13. Polka – 0:53

14. Wole Wolta – 1:31

15. Devil Dance – 2:41

16. Battle – 3:45

17. Thaw – 1:01

18. Greed – 2:13

19. Sping Equinox – 3:12

20. Hallelujah – 1:20

21. Death – 2:46

22. Antek – 1:32

23. Hate – 2:34

24. Catharsis – 2:13

25. End Of Summer – 4:11

 

Łukasz L.U.C. Rostkowski – kompozycje, miks, aranżacje, perkusja, flet, instrumenty perkusyjne

 

Piotr Kopietz – akordeon

Szymon Lipiński – akordeon

Michał Górczyński – klarnet basowy

Marcin Janek – klarnet

Michał Bąk – kontrabas (Deszcz)

Sebastian Wypych – kontrabas

Wojciech Lubertowicz – perkusja

Maria Pomianowska – skrzypce

Daniel Peszko – gitara

Tomasz T.ETNO Drozdek – lira gurda, cytra, bębny

Tomasz Chyła – skrzypce

Weronika Mońka-Chwała – skrzypce

Karolina Skrzyńska – skrzypce, lira korbowa, wokal

Anna Kowalska – wokale

Marcin Cichy – mastering

Geoff Foster – miks

Jacek Hałas – konsultant muzyczny

Kamila Bigus – konsultant muzyczny, aranżacje

Orkiestra, aranżacje – Michał Żak, Paweł Hulisz

Nagrania – Andrzej Połchowski, Andrzej Rewak, Jan Kwapisz, Marek Heinmburger, Marek Romanowski, Tomasz Kulik, Łukasz Błasiński

Zostaw Komentarz