The Unrest – The Fight. Recenzja.

with Brak komentarzy

The Unrest – The Fight album który już od dawna jest dostępny do odsłuchu w serwisach streamingowych. Jednakże oficjalna premiera będzie mieć miejsce jutro we Wrocławiu podczas koncertu zespołu, gdzie wcześniej zaplanowane są warsztaty oraz min. wyświetlany będzie film Brian’a Head-a Welch-a „Loud Crazy Love”…..

 

Zajmijmy się jednak muzyką z debiutanckiego krążka The Unrest. Sam zespół choć powstał w Polsce jest międzynarodowy. W skład kapeli wchodzą bowiem muzycy pochodzący z różnych stron świata. Luke Greenwod (wokal) – Wielka Brytania, Robson Goncalves (perkusja) – Brazylia, Alexis Watchman Leroy (elektronika) – Francja i nasz rodak Mateusz Molibdenowy (gitara).

Widząc sam skład i rozkład muzyczny nie trudno się domyślić, że muzyka którą prezentuje The Unrest to rock z domieszką elektroniki. I tak jest w rzeczy samej, ale tutaj na uwagę zasługuje fakt, że jeśli zdamy sobie sprawę iż na wokalu jest rodowity Brytyjczyk to aż chce się słuchać śpiewanych angielskich fraz bo są one perfekcyjne i naturalne.

 

Ogólnie zespół choć mający tak różnorodny skład łączy wiele rzeczy. Wspólne cele, które realizują w Steiger Polska, oraz przede wszystkim chęć grania. Powstali w 2017 roku by rok później wydać EP-kę Keep It Real. Sami określają swój styl jako Riot Rock, czyli mieszankę surowych riffów przeplatanych trapem, dubstepem i rytmem D&B co tworzy podstawę do linii wokalnej pełnej pasji.

Już teraz mają na swoim koncie wiele koncertów zarówno w Polsce (min Pol’And’Rock) i za granicą (Niemcy, Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia). A z początkiem 2020 roku zaprezentowali swój debiutancki longplay The Fight. Trzeba przyznać, że to dość krótki czasu a już tyle się wydarzyło. Podobnie jest na płycie. Tutaj dużo się dzieje.

 

 

To wszystko co napisałem wyżej w pełni pokrywa się z zawartością albumu. The Fight to krążek przesiąknięty riffami gitarowymi, które idą ramie w ramię z elektronicznym duchem, najczęściej dubpstepu. Mieszanka kiedyś dość wybuchowa, w ostatnich czasach, kiedy coraz więcej takiej muzyki pojawia się na rynku, jest to wyśmienity duet, tworzący muzyczny pejzaż, przy którym nie trzeba zastanawiać się na czym skupić uwagę. Po prostu wszystkie brzmienia na albumie bardzo dobrze się uzupełniają.

Do tego świadomość że perkusja jest tutaj żywa a wokal nie dość że do bólu szczery i melodyjny, to ma w sobie przekaz, ugruntowany życiowymi doświadczeniami.

 

Ta płyta to nie jest zlepek wymyślonych na biegu pomysłów. Tutaj wszystko jest przemyślane i wdrożone w życie. Słowo ciałem się stało, można by powiedzieć. Taki efekt finalny sprawia, że muzyka na The Fight jest jednocześnie i ciężka i dobrze przyswajalna ale zarazem pozwala odbiorcy przekonać się jaki przekaz z niej bije.

Do tego jest tutaj dużo pozytywnej energii, która potrafi podnieść na duchu. Przez co jeszcze bardziej przyjemnie się tego słucha.

 

Na płycie znajdują się i ciężkie, energetyczne utwory takie jak Running Away, React, So Close. Jak i spokojniejsze ale nie mniej emocjonalne: The Dwelling czy Below The Line. Tak więc każdy znajdzie coś dla siebie. I pomimo różnorodności nastrojów i emocji razem piosenki z The Fight tworzą jedną wyśmienitą całość.

Do tego wszystkiego, muzycznego kolorytu dodają goście, którzy udzieli się na albumie tj, wokalistka ENY (Sharon Arielle Kosobucka) i raper Jestemalpha, który w utworze The Dwelling rymuje po Polsku.

 

 

Utwór Breathing Insecurity z udziałem ENY został wybrany na singiel promujący i został zrealizowany do niego klip, nagrany na Slot Art Festival w Libiążu.

 

To że brzmienie na albumie jest na światowym poziomie, to wiadomo. Jednak warto zaznaczyć kto jest za to odpowiedzialny. Mastering materiału miał miejsce w Metropolis Studios w Londynie, ale to był etap końcowy. Nagrań i miksu dokonano w Polsce w studio Grzegorza Mukanowskiego. Jakieś skojarzenia z tym nazwiskiem? Otóż Grzesiek był basistą zespołu Full Flavour o którym kiedyś pisałem szerzej. A w szczególności o ich singlu Śnieg.

Przyznam że byłem mile zaskoczony gdy zobaczyłem o tym informację, bo jak się okazuje muzyczny świat potrafi w niesamowity sposób się ze sobą łączyć. A widząc, że to Grzesiek nagrywał te kawałki, zanim jeszcze odsłuchałem płytę, byłem pewny jakości. I miło po latach słyszeć w głośnikach efekty jego pracy.

 

A sam zespół ma świadomość, że to co powstało w muzycznej wyobraźni, brzmi teraz tak wyśmienicie. I to jest kolejny argument ku temu by po The Fight sięgnąć.

The Fight to płyta bardzo energetyczna i świeża. Po wielu sesjach z tym krążkiem, słuchacz zdaje sobie sprawę że utwory zapadają w pamięć i chce się do nich wracać. To oczywista sprawa jeśli weźmie się pod uwagę to, że zespół nagrał tą muzykę od serca, chce nią coś przekazać, ma dobre kompozycje, świetnie się zgrywa i nagrane jest to w tak wysokiej jakości.

 

 

Premiera w serwisach streamingowych: 15 stycznia 2020

Oficjalna premiera: 29 luty 2020

1. So Close 4:57
2. Running Away 3:33
3. My New Religion 4:11
4. Abyss 3:50
5. Below The Line 2 3:06
6. React 1:22
7. Breathing Insecurity (feat ENY) 4:00
8. Eternity In Your Heart 3:45
9. The Dweling (feat Eny, Jestemalpha)4:04
10. Fake Progress (Watchman Remix) (feat Eny, Jestemalpha) 3:36
11. The Unrest Rising (Watchman Remix) 2:23

Luke Greenwood – vocal

Robson Goncalves – perkusja

Alexis Watchman Leroy – elektronika

Molibdenowy Mateusz – gitara

 

Nagrywanie i miks – Grzegorz Mukanowski

Mastering – Metropolis Studios