Qtnoizz Fest. 3 czerwca 2017. Relacja cz.1

with Brak komentarzy

SiQ3 czerwca 2017 roku w Kutnie na stadionie miejskim „Kutnowianka”, odbyła się pierwsza edycja Qtnoizz Fest. Festiwal został zorganizowany przez Stowarzyszenie Kutnowska Kuźnia Kultury, po tym jak jego projekt wygrał w ubiegłorocznym Kutnowskim Budżecie Obywatelskim.

Wstęp na festiwal był darmowy, jednak należało posiadać darmową wejściówkę, rozdawaną min, w Moto Pub Garage i u organizatorów. Na kilka dni przed festiwalem wejściówek zabrakło a jednocześnie zainteresowanie imprezą wzrosło. I nic dziwnego bowiem na scenie stanęły nie byle jakie zespoły. Chronologicznie były to SiQ, Acid Drinkers, Nocny Kochanek, Hunter oraz gwiazda wieczoru Iron Maidnem (tribute band). Stąd nic dziwnego, że wielu fanów ciężkich brzmień wyraziło swoją chęć obecności na tym wydarzeniu.

Co do strachu przed możliwością wejścia na imprezę, to wszystkie obawy były przesadzone. Jak zwykle bowiem okazało się, że część ludzi posiadająca wejściówki zrezygnowała. Jednak najważniejszy jest fakt, że oddali oni swoje organizatorom bądź rozdawali przed wejściem. Finalnie okazało się, że każdy zainteresowany spokojnie mógł na festiwal wejść i uczestniczyć w koncertach.

Oczywiście nie mogło zabraknąć tam i mnie, a przy okazji sami organizatorzy dali mi akredytację, bym mógł uczestniczyć w festiwalu od środka. Dzięki czemu mogę zdać pełniejszą relację a w czasie trwania koncertów wspomagałem zespoły, organizację oraz naczelną fotografkę. Największe moje zainteresowanie dotyczyło trzech zespołów SiQ, Acid Drinkers i Hunter. Ten pierwszy dlatego, że w zasadzie mało o nim wcześniej słyszałem a pozostałe dlatego, że zawsze chciałem być na ich koncertach i w końcu się to udało i to w jednym miejscu.

Otwierający SiQ bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, bowiem był to świetny występ pomimo godziny w której weszli na scenę. Wiadomo otwarcie, jeszcze nie pełna publiczność i słońce w pełni. Ale to właśnie słońce sprawiło, że kapela miała świetną pogodę i bardzo dobre wejście. Zaraz po koncercie wokalistka zespołu – Ania, niestety nie miała czasu na rozmowy i zdjęcia z fanami, bowiem bardzo spieszyła się na pociąg. Tak więc widzieliśmy tylko jak ucieka i z tego co wiem zdążyła.

Acid Drinkers to klasa sama w sobie. Koncert więc był, jak to u nich bywa, na wysokim poziomie. Moc ciężkiego brzmienia bijąca od sceny sprawiła, że publiczność zaczęła sukcesywnie wypełniać murawę Kutnowianki. Było to porządne przyłojenie ciężkimi brzmieniami w znanych utworach, które dało wszystkim do zrozumienia, że słowa często wypowiadane przed festiwalem „będzie się działo”, nabrały realnego znaczenia. Po występie również Titus musiał szybko ewakuować się z Kutna, bowiem spieszył się na ważne spotkanie. Złapaliśmy go jednak w locie i udało się przez chwilę porozmawiać i zrobić zdjęcia.

Następnie na scenę wkroczył Nocny Kochanek, dość nowy zespół na polskiej scenie. Bardzo długi set z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Można powiedzieć nawet, że z bardzo entuzjastycznym. Po występie chłopaki chętnie wychodzili do publiczności, rozdawali autografy i robili zdjęcia. Widziałem to z boku bo…..

W tym czasie na stadion dotarł już zespół Hunter. Jeszcze przed koncertem dało się z chłopakami zapoznać, porozmawiać, zrobić zdjęcia oraz zebrać autografy. Hunter spokojnie szykował się do występu by po niedługim czasie wejść na scenę i zrobić Kutnie „jesień średniowiecza”. I słusznie, bowiem to był ich pierwszy występ tutaj od 14 lat. Tak więc trzeba było nadrobić zaległości i zrobić show z jakiego znany jest tylko Hunter. Można powiedzieć, że pozamiatali grając utwory z przekroju całej swojej twórczości, skupiając się jednak w większości na ostatnich dokonaniach. Mieliśmy więc okazję wysłuchać utworów z płyt HellWood, Królestwo, Imperium i najnowszego krążka NieWolność. Długi, energetyczny set, który na długo pozostanie w pamięci publiczności!

Jako ostatni a jednocześnie jako gwiazda wieczoru, na scenę wstąpił Iron Maidnem. Tak proszę Państwa, nie Iron Maiden tylko Iron MAIDNEM! Czyli tribute band z Węgier (a nie jak krążyła plotka ze Szwajcarii. Przeświadczenie to wynikało z tego, ze zespół przybył ze Szwajcarii gdzie grał ostatni koncert), który zdążył już zaliczyć kilka koncertów w Polsce, z czego w Kutnie już drugi raz. Fani rzeczywiście mogli mieć przeświadczenie, że na scenie gra prawdziwe Iron Maiden, bowiem moc i siła rażenia kapeli sprawia, że muzyczna uczta klasycznych utworów pochodzi prosto z wysp brytyjskich. Panowie dali niezłego czadu a po występie bardzo chętnie rozmawiali, pozowali do zdjęć i rozdawali autografy.

Po wybrzmieniu ostatniego akordu Iron Maidnem festiwal się niestety skończył….Szkoda, bo energia i atmosfera była taka, że w powietrzu zawisło to przeświadczenie, że szkoda iż kolejna edycja dopiero za rok……Nie ma się co oszukiwać, pierwsza edycja Qtnoizz Fest odbyła się z rozmachem i siłą, która do teraz pulsuje w żyłach, gra w głowie i odczuwalna jest w bólu szyi i pleców po ekstremalnym machaniu głowami.

Zaznaczyć trzeba, że Qtnoizz Fest stał na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym. Każdy element był dopracowany pieczołowicie, zarówno jeśli chodzi o zaplecze dla kapel, nagłośnienie, gastronomię i przede wszystkim bezpieczeństwo.

To był jeden z najlepszych festiwali w jakim uczestniczyłem. Tak więc bardzo skrupulatnie będę doglądał co z kolejną edycją oraz każdą inną rockową imprezą w Kutnie.