Jak co roku Zając Mroku. Wielkanoc 2021.

with Brak komentarzy

Jak co roku zając mroku……czyli Wielkanoc 2021.

 

Z premedytacją piszę ten wpis w Wielki Piątek, kiedy trwa załadunek a ja mam pauzę i chwilę dla siebie. Kiedy załadunek się skończy, ruszam w drogę i jadę do domu. A potem nic, tylko świąteczny odpoczynek.

To już druga Wielkanoc w trudnym czasie plandemii. A skoro wszystko pozamykane, zakazy, obostrzenia itp., to nawet nie prosiłem o urlop, bo stwierdziłem, że nie ma sensu nigdzie wyjeżdżać, chociaż natura podróżnika do tego wzywa. W tym roku jednak w związku z powyższym i tym, że moje auto z nie wiadomych przyczyn gaśnie na jałowym biegu, stwierdziłem, że może pora po latach pobyć te trzy dni z rzędu w domu.

Plan jest taki by się wyspać, dobrze zjeść i przede wszystkim prawilnie wsiąść na rower i zrobić wiele kilometrów na łonie natury. Oby tylko nie zamknęli lasów a wszystko będzie dobrze.

I tego Wam życzę. Odpoczynku i wyjścia w plener, gdzie okazuje się, że można zapomnieć o tym, co zaserwował nam niewidzialny wróg z Chin.

Także zdrowych i spokojnych!

 

Leave a Reply