Harlan Coben – Już Mnie Nie Oszukasz. Książka. Recenzja

with Brak komentarzy

Harlan CobenJuż Mnie Nie Oszukasz to moje bodajże piąte spotkanie z tym autorem. Książka wydana rok temu, zbudziła moje ogromne zainteresowanie. Spowodowane było ono tym, że poprzednia książka Cobena jaką miałem przyjemność odsłuchać w audiobooku, czyli „Nie Mów Nikomu”, skutecznie zaostrzyła mi apetyt na twórczość autora.

 

I był to bardzo dobry sygnał, bowiem poprzednie jego książki, które czytałem lub słuchałem miały bardzo średni poziom, który aż prosił się by ten naprawdę wielki potencjał autora w końcu znalazł ujście. Nie Mów Nikomu naprawdę skutecznie to udowodniło, więc w momencie pojawienia się informacji o premierze Już Mnie Nie Oszukasz, byłem pewien, że to będzie kolejny raz jeszcze wyżej uniesiona poprzeczka.

Potwierdzały by to opinie czytelników w internecie, recenzje, komentarze i jak zawsze pozytywne rekomendacje. A ja można powiedzieć, znów dałem się nabrać…..

 

Zanim zakupiłem książkę, czekałem jakiś czas aż może audioteka.pl wyda tę pozycję w wersji dźwiękowej. Niestety dwukrotnie dostałem informację, że wydawca nie zamierza realizować w ten sposób tego tytułu. Postanowiłem więc kupić parę dni temu tradycyjne wydanie książkowe by mieć w zanadrzu jej przeczytanie.

A czas znalazł się w zasadzie od razu. Nieplanowany dzień wolnego spowodowany awarią ciężarówki, która musiała znaleźć się w serwisie, spowodowała, że „połknąłem” tę książkę w kilka godzin. A co jeszcze ciekawsze, okazało się, że audiobook jednak jest i to od kilku miesięcy. Jednak nie wiedza o tym sprawiła, że mogłem sięgnąć po papier, co tak rzadko mi się zdarza, a jest niesamowitą radością.

Z tym, że Już Mnie Nie Oszukasz nie nasyciło mnie w taki sposób w jaki mógłbym się tego spodziewać. Dlaczego? Oto kilka odpowiedzi.

 

Po pierwsze zapowiedzi zwiastowały naprawdę coś niesamowitego. Coś co potwierdzało, że Coben, który skądinąd ma do mnie szczęście najczęściej w formie papierowej, jest w życiowej formie i tworzy literackie sztosy, które sprawiają, że polecasz go w ciemno wszystkim znajomym.

Po drugie, ta książka choć fabuła została naprawdę pierwszorzędnie przemyślana, nie jest finalnie dobrze zbudowana. Ta książka jest trochę jak lejąca się woda z kranu. Wszystko płynie bez chwil na zamyślenie, na zatrzymanie się chociaż na moment i bardzo wartko wszystko przechodzi z nitek do kłębka.

Chociaż przyznam, że tym razem Coben świetnie wymyślił tytuł książki bowiem choć momentami zdaje się, że zdradza on wszystko, finalnie pokazuje jak czytelnik bardzo się myli. Tutaj chapeau bas dla autora.

 

Po trzecie, według cytatu z zakładki którą dostałem razem z książką w przesyłce od dyskontu książkowego Aros.pl, „Apetyt rośnie w miarę czytania”. I tak chyba jest już ze mną. Im więcej książek, zarówno w formie tradycyjnej jak i w audiobookach mam na swoim koncie, tym moje oczekiwania co do lektury się zwiększają.

Już Mnie Nie Oszukasz jest lekturą bardzo dobrą, bo ktoś kto zacznie odkrywać twórczość Cobena, na pewno będzie pod wrażeniem. Jednak mi czegoś tutaj brakowało. Najbardziej tego, że nie mamy czasu na zżycie się z bohaterami, utożsamianie się z mini, poznanie ich bliżej. Mało tego, jakoś tak się dzieje w kryminałach czy thrillerach, że po rozwiązaniu sprawy, ci którzy w znaczący sposób pomogli się do tego przyczynić, ale pojawili się epizodycznie, po prostu znikają tak jakby ich nie było.

 

Właśnie dlatego, szkoda, że książka zamiast 411 stron treści nie miała ich np. 150 więcej. Wtedy można by wtrącić jakieś wątki, które pokazały by coś więcej o ludziach których losy możemy śledzić. Tutaj jedynie opieramy się na paru zdaniach kluczach, na których musimy oprzeć swoje domysły.

Jest to co prawda bardzo dobry zabieg ze strony autora, że ufa swoim czytelnikom i wierzy, że kilka porównań i krotki opis z zbuduje w wyobraźni odpowiedni obraz danej postaci. Nie zmienia to jednak faktu, że przydało by się jednak więcej „mięsa” jeśli chodzi o bohaterów. Bo tak mamy tylko akcję i to pędzącą tempem galopującego konia.

No i ostatnia sprawa, której mi cholernie brakowało. Opisy emocji! Już kiedyś wspomniałem, że Coben pięknie potrafi opisać emocje w jakich znajduje się dana postać. I że robi to w wykwintny sposób, który naprawdę działa na czytelnika.

 

Tutaj też to jest, ale zdarzyło się to może dwa albo trzy razy. Stanowczo za mało i dlatego pozostał wielki niedosyt.

Natomiast to za co bardzo polubiłem tę książkę to fakt w jaki sposób rozegrana jest główna nić fabularna. Chodzi mi o podejście do głównej bohaterki. To traktowanie jej jak….no właśnie tego dowiecie się z książki. Jednak u mnie zawsze włącza się ta nić emocjonalna z kimś komu ktoś chce wmówić zupełnie coś innego niż dzieje się w rzeczywistości a tak naprawdę jest to czyste kłamstwo.

 

Na tym chyba polega jednak sens thrillerów i kryminałów że właśnie trzeba docierać do prawdy i pokazać prawdę i rzeczywistość taką jaka ona jest w rzeczywistości.

To było kilka naprawdę przyjemnych godzin z Cobenem, który jednak nie przeskoczył wysoko zawieszonej poprzeczki jaką była książka Nie Mów Nikomu. Natomiast jego twórczość jest tak przyciągająca, że na pewno sięgnę po jego kolejne książki. Jednak na pewno nie od razu. Bo muszę nabrać apetytu.

 

A z tego co widzę, wydaje bardzo regularnie i jakoś dziwne jest, że akurat tę pozycję tak szeroko promowano i mówiono, że to jego pierwsza książka od bardzo dawna. No cóż już pisałem, że kolejny raz dałem się nabrać, jednak tym razem nie ma zawodu, jedynie lekki niedosyt.

Nie mniej jednak polecam tę książkę, bo na pewno każdy kto sięgnie po Już Mnie Nie Oszukasz nie będzie się nudził.

Dla zainteresowanych audiobookiem, poniżej oficjalnie udostępniony przez serwis audioteka.pl fragment. Czyta Filip Kosior